Rzeczpospolita Polska jest od 12 marca 1999 roku członkiem Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego. W NATO jest obecnie 28 państw, co czyni je główną siłą polityczno-wojskową na świecie. Pod względem liczby etatowych żołnierzy Polska plasuje się na ósmym miejscu w organizacji. Nie jest też w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o wydatki na wojsko i obronność kraju. Zgodnie z założeniami NATO w najwyższych strukturach służy jednak kilku polskich generałów. Dotychczas nie objęli najbardziej eksponowanych stanowisk, głównie zarezerwowanych dla żołnierzy z USA, Niemiec i Wielkiej Brytanii, ich obecność jest jednak zauważalna.

Sojusznicze Dowództwo Operacji

NATO składa się obecnie z dwóch dowództw. W belgijskim Mons ma siedzibę Sojusznicze Dowództwo Operacji (Allied Command Operations, ACO). Zajmuje się kierowaniem wszystkimi operacjami wojskowymi sojuszu. Zastępcą szefa Sztabu ACO ds. planowania jest generał dywizji Jerzy Biziewski. Swoją funkcję pełni od 2013 roku, wcześniej był między innymi dowódca jednej ze zmian PKW w Afganistanie. W kraju dowodził 2 Korpusem Zmechanizowanym, był też szefem Polskiego Zespołu Łącznikowego przy jednym z regionalnych dowództw NATO.

ACO podlegają dwa Sojusznicze Dowództwa Sił Połączonych w Brunssum (Holandia) oraz Neapolu. Obejmują one wojska lądowe. Ważną funkcję w dowództwie w Brunssum pełni generał broni Janusz Adamczak. Były dowódca 11. Dywizji Kawalerii Pancernej oraz 2 Korpusu Zmechanizowanego od 2014 roku jest tam szefem Sztabu. W tureckim Izmirze ma siedzibę Połączone Dowództwo Wojsk Lądowych. Generał brygady Bogdan Tworkowski – były dowódca 6 Brygady Powietrznodesantowej oraz polskich oddziałów w Afganistanie – w 2012 roku został zastępca szefa sztabu ds. wsparcia.

Sojusznicze Dowództwo Operacji koordynuje również działania sił szybkiego reagowania NATO. Polscy generałowie zajmują wysokie stanowiska w Kwaterach Głównych Eurokorpusu w Strasburgu oraz Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie. Eurokorpus tworzy obecnie dziewięć państw, a Polska przystąpiła do niego 1 stycznia 2016 roku. Zastępcą szefa sztabu ds. planowania jest generał brygady Andrzej Knap, żołnierz z doświadczeniami ze służby w polskich kontyngentach wojskowych w Bośni i Hercegowinie, Iraku oraz Afganistanie. Szczeciński korpus od początku związany jest na trwałe z Siłami Zbrojnymi RP. Powstało w 1999 roku, a w jego skład weszły wówczas także Niemcy i Dania. Aktualnie liczy 18 członków. Trzech Polaków w przeszłości nim dowodziło. Dziś zastępcą szefa sztabu ds. planowania jest generał brygady Piotr Żurawski. Podobnie jak wielu pozostających w czynnej służbie generałów ma za sobą służbę w Afganistanie.

Drugie z dowództwo NATO

Sojusznicze Dowództwo Transformacji (ACT) – stacjonuje w Stanach Zjednoczonych, w mieście Norfolk. Również tam Polak jest zastępca szefa Sztabu. Od 2015 roku tę funkcję sprawuje generał dywizji Grzegorz Sodolski, poprzednio szef Departamentu Budżetowego MON. W strukturach ACT funkcjonuje Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO w Bydgoszczy. Dowodzi nim od 2014 roku polski generał brygady Wojciech Grabowski, mający doświadczenia z Iraku i Afganistanu, wcześniej służący w Dowództwie Północnych Sił Lądowych NATO w Heidelbergu.

Najwyższe samodzielne stanowisko spośród polskich generałów w NATO pełni w pierwszych miesiącach 2016 roku generał brygady Janusz Bojarski. Były attaché w Stanach Zjednoczonych oraz pełniący obowiązki szefa Wojskowych Służb Informacyjnych od 2014 roku jest dyrektorem Akademii Obrony w Rzymie, najważniejszej uczelni sojuszu. Pozycja ta jest świadectwem uznania dla pozycji RP w strukturach paktu.

Podsumowując, nierealne jest objęcie przez Polaka najważniejszych funkcji wojskowych w NATO. Najbardziej prestiżowym stanowiskiem będącym obecnie w zasięgu polskiej generalicji wydaje się być funkcja przewodniczącego Komitetu Wojskowego. Zajmuje ją obecnie Czech, wcześniej przypadała m. in. Duńczykowi, Włochowi czy Kanadyjczykowi. Nasze zaangażowanie w operacje sojuszu i postrzeganie Polski jako państwa odpowiedzialnego na arenie międzynarodowej powinno przyczynić się do wzmocnienia pozycji w strukturach dowódczych.

Turcja strąciła samolot RuAF